Tacy chłodni, tacy modni…


Modnym tematem jest pokazywanie kolejnych przykładów ludzkiej znieczulicy – ba, nawet doszło do pokazywania przejazdu przez miasto sztandarowej reprezentantki tego zjawiska, czyli Katarzyny Waśniewskiej, znanej także jako Mama Madzi siedząca na koniu w Super Ekspresie. Stawiam też, że prawdopodobnie każdy z was zauważył ostatnio „wysyp” osób, które chcą uchodzić za bezdusznych, nieustraszonych twardzieli – którzy już wszystko wiedzą, wszystko widzieli, a nic z otaczającego ich świata ich nie ruszy. Próbują się nie śmiać, nie płakać, nie krzyczeć…charakteryzuje ich ciągłe zażenowanie na twarzy i granie „mistrza ciętej riposty”. Na większość pytań odpowiadają „nie wiem, mam to gdzieś” i patrzą z dołu ( tak, to męskie sugerowanie, że jestem wysoki…) z miną mającą wyrazić wyższość nad tym całym syfem, w który przez przypadek wdepnęli. Dziwnym trafem, każdy z nich co jakiś czas zdejmuje swoją maskę, aby wyrazić ekscytację – lecz po pewnym czasie konfrontują się ze sobą i wracają do pierwotnej wersji. Do opublikowania tego wpisu w „sportową sobotę” – czyli MŚ w biegach kobiet( Kowalczyk, poza podium), MŚ w skokach narciarskich ( Stoch & spółka – poza podium), meczem Legii ( przegrana z Koroną) i walką Gołoty (no, jeszcze nie przegrał – za 2h się dowiemy)  zachęcił mnie pewien „blisk0-daleki” znajomy, który od dwóch tygodni pisał do mnie w sprawie rozpoczęcia polskiej ligi i wysokim kursie bukmacherskim na Legię (na którą jednak nie postawił…i miał szczęście). Po wystartowaniu ligi jego reakcja na ten temat zmieniła się na…uwaga, uwaga, to was zaskoczy… „Mam to w dupie”. Ech…albo i nie zaskoczy, różnie bywa. Tak czy inaczej, stał się on dla mnie modelowym przykładem „chłodnego” człowieka. Po uruchomieniu powolnego, zawodnego i kapryśnego urządzenia o wiele mówiącej nazwie Mózg Victorskiego uznałem, że tacy ludzie zaczęli się wokół mnie pojawiać od około roku. Czym to jest spowodowane? Być może jestem coraz starszy, i więcej widzę? Albo podłoże jest związane z otaczającym nas światem, i to kolejny rok kryzysu spowodował, że ludzie wykształcili mechanizmy obronne? Wszak naiwność jest cechą dzieci i niezbyt zmęczonych życiem ludzi.

Ciekawe jest to, że takie zachowanie od zawsze jest bliżej mężczyzn – wszak to my mamy być opiekunami rodziny, niewzruszonymi wojownikami – zgodnie z mottem „Chłopaki nie płaczą”. Ale ostatnia fala chłodu nie dotyczy tylko ich, coraz częściej takie podejście ma też płeć piękna. Hm, w końcu po parytetach byłby to kolejny przykład „równouprawnienia” płci – a jego twarzą mogłaby zostać już wyżej opisana pani Waśniewska. Już oczami wyobrażni wyobrażam sobie zmianę kolorowej Parady Miłości na szarą, wynędzniałą masę stylizowaną na pochody pierwszomajowe (jeśli nie wiesz jak to wyglądało, wpisz sobie w google – jako człowiekowi kreującemu się na chłodnego, nie wypada mi martwić się o poziom twojej wiedzy o PRL) maszerującą pod uroczystym sztandarem podpisanym „Kobieta też ma prawo do bycia zimną”, a za nim zamiast tęczowej flagi niesiony wielki transparent ze zdjęciem Kasi na koniu. Brzmi zupełnie irracjonalnie, i pewnie zastanawiasz się co ja brałem gdy to pisałem? Niestety, nic – im mniej okazywania ludzkich uczuć i pogardy dla innych – tym większa szansa na negatywne skutki długofalowe. A do czego doprowadziła pogarda dla innych ludzi i „chłód” ludzi na najwyższych szczeblach doskonale pokazują losy komunistycznych Chin, III Rzeszy i ZSRR. To jest realne…

PS: Pozdrawiam kilka osób, dzięki którym jestem wręcz zmuszony do napisania czegoś „cenzuralnego” i „odpowiedniego do gazetki pod tytułem WTF? „. Mimo wszystko mam nadzieję, że zostanie mi oszczędzone rozwijanie się w tym kierunku ;)

PS2:  I Gołota też przegrał…