Ciekawe, gdzie podziało się 23% PSL z samorządowych?

slupki

 

 

Kontrowersyjny tytuł to podstawa, zwłaszcza dotyczący hejtów na jakąś społeczność. Jak wszyscy wiedzą, moje poglądy zdecydowanie różnią się od poglądów „milczącej większości Polaków”, która składa się prawdopodobnie z urzędników, głosujących jak sondaż pokaże, oraz ludzi czerpiących informacje z telewizji w której od 10 lat mamy spektakl – możemy być w roli anty-PO, lub anty-PiS (zależy, czy boimy się bardziej Tuska/Kopacz, czy Kaczyńskiego). O ile łączny wynik dwóch głównych kandydatów mnie nie zdziwił, co najwyżej ich ostateczne rozstawienie (notabene ośmieszające sondaże, hehe) – bo zwiastuje ono ciekawe 2 tygodnie i „wewnątrzsystemowe” spiny, to pokłonię się tutaj nad czymś zupełnie innym. Bo na głupotę/nieuświadomienie większości ludzi głosujących na PO (Bronka) i PiS (Dudę) już mi się nawet nie chce marudzić. Szkoda czasu, energii oraz tekstu.

Paweł Kukiz, muzyk. Człowiek bez żadnych poglądów, gdy wyłączyć z jego słów skrót „JOW”. Nie różni się od Dudy i Komorowskiego (oraz od Ogórek i Jarubasa, ale to mniej ważne) niczym w tej kwestii – oni też liczyli na zdobycie wyborców innymi metodami niż poprawa sytuacji w państwie. Groźne jest to, że zagłosowała na niego prawie połowa „najmłodszych” wyborców, czyli z definicji tych, którzy biorą o polityce informacje z internetu i przez to są/byli nadzieją na lepsze państwo. Większość z nich głosowała na Kukiza dlatego, że jest „antysystemowy” oraz wyrazisty przez swoją muzyczną przeszłość. Cóż, z mojej perspektywy albo są kompletnymi idiotami, albo uznali, że zwiększenie dawki trucizny podanej Polsce jest najlepszym sposobem na naprawę jej. Tak czy inaczej, gratuluję. I oczywiście gardzę.

Gratuluję decyzji o wybraniu kogoś „spoza systemu”. Gardzę dlatego, bo Kukiz jest idealnym jego sługą. Osobą, która chce obalać beton systemem, który promuje system dwupartyjny i sprawi, że do usranej śmierci będziecie mieli wybór taki sam jak ta mniej ogarnięta część społeczeństwa. Przeciw PiSowi, czy przeciw PO? Cookies już zapowiada, że stanie ze swoim „Ruchem Palikota”, czyli zbieraniną ludzi bez wyraźnych poglądów kierowaną przez charyzmatycznego lidera do wyborów parlamentarnych. Jeśli zdobędzie więcej procent niż PSL, to będzie rozdawał karty i wybierał, czy woli podtruwać Polskę już zarażoną dżumą, czy cholerą (dla nieogarów – wybierze PO, czy PiS). Odda poparcie za wprowadzenie JOWów, potem cały Ruch (tak jak ten Palikota) się rozleci, bo posłowie albo zostaną „podkradzeni”, albo okaże się że ich poglądy są ze sobą sprzeczne… i wsio.

A Wy i my zostaniemy z ręką w nocniku. Bo młodzi wyborcy zaufali promowanemu przez media (głównie TVN, na który tak płacze Kukiz) z Kubą Wojewódzkim na czele, poprzez tradycyjne oddziaływanie na niezdecydowanych, czyli nadmuchane sondaże oraz żyjącym jak w korcu maku z dwoma siłami walczącymi o władzę w Polsce kandydatowi. Nawet „zaoranie” w debacie jedynego jego postulatu, (co potwierdziły wyniki wyborów w Wielkiej Brytanii, gdzie trzecia siła w kraju ma 1 mandat w Izbie Gmin) nie odstraszyły młodych od głosowania na zabójcę ruchu antysystemowego. Efekt jest taki, że możemy zobaczyć, jak teraz grzecznie o JOWach wypowiadają się walczący w drugiej turze kandydaci i ich środowiska…

Cóż, szeroko pojmowany „system” znów zwyciężył – Korwin, Wilk, Kowalski, Tanajno, Braun, czy mimo wszystko Palikot… odchodząc od ich rozmaitej przeszłości (zwłaszcza tego ostatniego), mieli jakiś pomysł na Polskę oraz na tą kampanię. Mniej lub bardziej trafny, mniej lub bardziej się z nimi zgadzam, ale nie byli niewolnikami jednego postulatu, w dodatku sprzecznego z wyznawaną ideą. Mówię to pomimo tego, że poza dwoma pierwszymi wymienionymi nie uważam, aby były one dobre dla Polski, ale nie o tym teraz jest tekst. Ten wynik Kukiza przy demolce „reszty” kandydatów spoza głównego nurtu jest początkiem końca. Jeszcze raz powtórzę – gardzę osobami „z pokolenia internetowego”, które zagłosowały na Kukiza. Większego debilizmu zrobić nie mogliście.